poniedziałek, 17 czerwca 2013

Planowanie tygodnia z truskawką w tle ;) i hasło przewodnie :)

Lubię planowanie :) Lubię tabelki, rubryki. 
Kiedy dni są zaplanowane, jestem bardziej zorganizowana. Uwielbiam ten stan. 
Wykreślanie kolejnych pozycji z listy, odhaczanie załatwionych spraw większych i tych całkiem prozaicznych, małych. 
Paradoksalnie, im więcej się dzieje, im bardziej zapełniona lista, tym lepiej funkcjonuję. Też tak macie? 
I nagle okazuje się, że jest jeszcze czas na odpoczynek :) 
Bez planowania, organizacji, mój czas przecieka przez palce. 

Dlatego, od jakiegoś czasu korzystam z takiego plannera tygodniowego:
Sprawdza się w 100%. Zapisuję w nim wszystkie istotne informacje z podziałem na dni. 
Jest również miejsce na systematyczne dopisywanie rzeczy do kupienia, przez co nie siedzę później nad listą zakupów, oraz rubryka - menu, gdzie zapisuję co jadamy w danym tygodniu. Gdy opuści nas wena kulinarna, wystarczy przekartkować minione tygodnie i gotowe.

Takie kartki z rozpiską na cały tydzień są też bardzo fajną pamiątką. 
Mamy czarno na białym ;) co, gdzie, z kim i kiedy ;)
Nie trzeba ich wszystkich przechowywać. 
Wystarczy zrobić zdjęcie i umieścić je w odpowiednim folderze w komputerze.

Myślę, że pomysł się Wam spodoba :) 
Jest bardzo przydatny  zarówno dla osoby bardzo zabieganej, muszącej wyliczyć dzień niemalże co do minuty,  jak i mającej, mogłoby się wydawać, duuuużo czasu wolnego, który jakoś tak, niepostrzeżenie gdzieś umyka.
Od ostatniego wpisu minęło 10 tygodni. 
Dużo się działo. Na różnych płaszczyznach. 
Stare drzwi podomykane.
Kolejny raz rozpoczynam nowy etap :)
Będzie cudownie! Wiem to!

Dziękuję za wiadomości  i komentarze. To na prawdę bardzo miłe :)Powoli wszystko ogarnę :)
Miło jest znowu, na spokojnie, usiąść przy komputerze i pisać o tym co cieszy, 
co powoduje uśmiech na twarzy :)
Powoli nadrabiam też zaległości na Waszych blogach :) Oj, uzbierało się tego :)

To co? Może koktajl truskawkowy? Albo drożdżowiec z resztkami rabarbaru?
Oba przepisy niebawem na blogu kulinarnym.

Tymczasem życzę Wam udanego poniedziałku!
Wracam z hasłami przewodnimi!!!
W tym tygodniu:
https://www.facebook.com/wiaderkoszczescia
*****
ciao!
aneta

21 komentarzy:

  1. Też uwielbiam kiedy wszystko mam zapisane przynajmniej wiem jak rozplanować swój dzień ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. si. bez kartek ani rusz ;) może czas na ćwiczenia koncentracji? ;)

      Usuń
  2. Super te twoje planowanie :)
    Sama robisz szablon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerobiłam jeden z szablonów znalezionych w necie. Nie jestem pewna czy nie popełniłam przestępstwa ;) Mogę przesłać na maila ;) no problem :)

      Usuń
  3. Grunt to mieć dobry plan :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawsze chce się go robić. ale zgadzam się ;)

      Usuń
  4. Moje zapiski są bardzo chaotyczne i o dziwo dopiero wtedy mam szansę na powodzenie, kiedy podchodzę do nich drugi raz i je porządkuję. Wtedy powstaje właściwa lista, którą mogę zawiesić na lodówce i której przestrzegam. To dobrze obrazuje mój charakter - też zaczynam od szalonych pomysłów, ale dopiero, gdy je poskramiam, wiem, że coś z tego będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)tak czas ucieka ,Ja tez ostatnio mam malo wolnego czasu, ale po egzaminach mam nadzieje bedzie lepiej;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog, napewno zajrzę tu jeszcze nie raz :) !
    Co do planowania, często zapisuję rano na kartce co chciałabym zrobić przez cały dzień, ale nie trzymam się aż tak kurczowo, bo jestem raczej chaotyczną osobą i nie wytrzymałabym ścisłego przestrzegania planu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem raczej chaotyczną osobą. raczej bardzo :) ale trenuję wytrwale ;)czasami zastanawiam się czy to ma sens. może pokochać i zaakceptować siebie taką chaotyczną? haha ;)

      Usuń
  7. świetny blog jak i zdjęcia, z pewnością jeszcze wpadnę. zapraszam również do mnie + obserwujemy ? luuvmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. No w końcu, bo już się martwiłam, że tak gdzieś zniknęłaś! :)

    U mnie za taki planner służy zeszyt. Zapisuję w nim ważne rzeczy do zrobienia, robię notatki podczas rozmów z klientami... Potem mam wszystko w jednym miejscu i łatwo znaleźć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zniknęłam ale się znalazłam ;)
      Zeszyt? Jestem na tak! Jednak to bardziej prywatny planner.
      Ten na lodowce służy wszystkim domownikom. Mobilizuje ich hehe. Mam nadzieję ;)

      Usuń
  9. Podoba mi się Twój planner bardzo. Ja zapisuję wszystko w notesie a potem wertuję go tam i spowrotem. Przy takim planerze tygodniowym wystarczy rzut oka i wszystko jasne. Chyba podbiorę Ci ten pomysł i poza notesem zawiśnie u nas i taki planner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przetestować. Najwyżej się nie sprawdzi ;) Mogę przesłać na maila :)

      Usuń
  10. Bardzo się cieszę, że wróciłaś!! :))))))))
    ŚWietny planner. Podoba mi się bardzo:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla mnie znak, że było warto :) Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...