poniedziałek, 25 stycznia 2010
niedziela, 22 listopada 2009
MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO USŁYSZENIA ...
jak dobrze, że obok sezonowych gwiazdek nadal tworzą prawdziwi Artyści :)))
KIEDY ZNIKNĘŁY TAK CUDNIE KOLOROWE LIŚCIE?
nie potrafię nadążyć za upływającym czasem :)
jestem jeszcze w klimatach jesienno-kolorowych. dopiero wczoraj odkryłam, że na drzewach nie ma już liści :]
ciągle odnoszę wrażenie, że życie mi umyka, choć tak bardzo staram się przystanąć, pomyśleć ...


Międzybrodzie Żywieckie - urocze miejsce, polecam :)
jestem jeszcze w klimatach jesienno-kolorowych. dopiero wczoraj odkryłam, że na drzewach nie ma już liści :]
ciągle odnoszę wrażenie, że życie mi umyka, choć tak bardzo staram się przystanąć, pomyśleć ...


Międzybrodzie Żywieckie - urocze miejsce, polecam :)
środa, 21 października 2009
czwartek, 1 października 2009
poniedziałek, 21 września 2009
czwartek, 27 sierpnia 2009
ZWIASTUNY KOŃCA LATA ...
wtorek, 4 sierpnia 2009
KOLORY SŁOŃCA W MOIM OGRÓDKU ...
swój ogródek założyłam rok temu. zgromadziłam mnóstwo roślin. żałuję, że w pewnym momencie przestałam je fotografować.
dużo przyjemniej wychodzi się na podwórko gdy wokół jest pięknie i kolorowo.
dziś żółcie i pomarańcz w roli głównej:

a na deser wiśnie, żeby umilić sobie tę jesienną (brrrr) pogodę!!!

przepis tutaj
dużo przyjemniej wychodzi się na podwórko gdy wokół jest pięknie i kolorowo.
dziś żółcie i pomarańcz w roli głównej:

a na deser wiśnie, żeby umilić sobie tę jesienną (brrrr) pogodę!!!
przepis tutaj
niedziela, 2 sierpnia 2009
MYŚLISZ I MASZ ...
upał dał mi się dziś we znaki ... przez cały dzień wałęsałam się leniwie po podwórku szukając miejsca w którym można by odsapnąć :) jednak mając na uwadze, że to już sierpień, absolutnie nie narzekam na gorąc, bo wiem co będzie za oknem za parę miesięcy :(
ale ... wracając do tematu notki, zaskakują mnie zawsze wszelkie zbiegi okoliczności :) pomyślałam ostatnio, że dawno nie widziałam lilii wodnych. ot tak, taka szybka myśl.
wybrałam się później do babci. w trakcie jazdy zrobiłam sobie krótką przerwę - zatrzymałam się przy jakimś zajeździe - nie pamiętam nawet gdzie to było. wyszłam z samochodu i oto co zobaczyłam:


NIESAMOWITE!!! ich piękno jest niesamowite! to, że zatrzymałam się akurat tam jest niesamowite! no i to, że ledwie za nimi zatęskniłam i już je odnalazłam, a raczej one odnalazły mnie - to też jest niesamowite!
ale ... wracając do tematu notki, zaskakują mnie zawsze wszelkie zbiegi okoliczności :) pomyślałam ostatnio, że dawno nie widziałam lilii wodnych. ot tak, taka szybka myśl.
wybrałam się później do babci. w trakcie jazdy zrobiłam sobie krótką przerwę - zatrzymałam się przy jakimś zajeździe - nie pamiętam nawet gdzie to było. wyszłam z samochodu i oto co zobaczyłam:
NIESAMOWITE!!! ich piękno jest niesamowite! to, że zatrzymałam się akurat tam jest niesamowite! no i to, że ledwie za nimi zatęskniłam i już je odnalazłam, a raczej one odnalazły mnie - to też jest niesamowite!
piątek, 31 lipca 2009
KOCIE FIGLE ...
nigdy nie czułam jakiejś wielkiej sympatii do kotów. zdecydowanie wole pieski. a tu dziś rano, wchodzę do ogródka i co? dwa małe kotki zabawiają się w najlepsze pomiędzy moimi kwiatkami. najpierw poobserwowałam, uśmiałam się z tych ich harców, później pobiegłam po aparat (ja mam ochotę robić zdjęcia kotom - szok??!) i pstrykałam jak szalona :D w końcu chyba się zmęczyły, bo położyły się obok irysów i pozowały :P
bardzo optymistycznie nastroiły mnie te ich figle.
do teraz nie rozwikłałam zagadki jak to się stało, że zachwyciły mnie koty!!??!! właściwie to od dłuższego czasu obserwuję, że wszystko wokół mnie jest jakby na opak :) może czas się przyzwyczaić?


bardzo optymistycznie nastroiły mnie te ich figle.
do teraz nie rozwikłałam zagadki jak to się stało, że zachwyciły mnie koty!!??!! właściwie to od dłuższego czasu obserwuję, że wszystko wokół mnie jest jakby na opak :) może czas się przyzwyczaić?
wtorek, 30 czerwca 2009
ODETCHNĄĆ ...
zakupione parę dni temu, leżą czekając, aż nastanie ta chwila, w której będę mogła oddać sie błogiej lekturze ... 
lubię je takie świeże :P równiutkie :)

a z zupełnie innej beczki, choć też w temacie zakupów: wpadłam na chwilkę do Tesco i okazało się, że są konkretne wyprzedaże. na szybko porwałam z półki:
za niecałe 4zł/szt

i wazon za całe 5 zł. zastanawiam się czy nie dokupić jeszcze dwóch i może po nałożeniu odpowiedniej bazy udałoby mi się wyczarować z nich coś fajnego :)))
lubię je takie świeże :P równiutkie :)
a z zupełnie innej beczki, choć też w temacie zakupów: wpadłam na chwilkę do Tesco i okazało się, że są konkretne wyprzedaże. na szybko porwałam z półki:
za niecałe 4zł/szt
i wazon za całe 5 zł. zastanawiam się czy nie dokupić jeszcze dwóch i może po nałożeniu odpowiedniej bazy udałoby mi się wyczarować z nich coś fajnego :)))
poniedziałek, 29 czerwca 2009
PACHNIDŁO ...

tak, dopiero teraz obejrzałam ...
niesamowite! często mówimy, że coś zawsze, a coś nigdy; że ktoś powinien tak, a inny siak ... a tak naprawdę nie wiemy czy coś, kiedyś nie okaże się naszym "pachnidłem", oszalejemy na jego punkcie do tego stopnia, że będziemy czynić rzeczy dotąd niewyobrażalne aby się z nim utożsamić...
świetny film. książka pewnie jeszcze lepsza.
no i jeszcze jedno - jeśli my sami nie potrafimy kochać - miłość nigdy nas nie odnajdzie i nie nada sensu naszemu życiu ...
piątek, 26 czerwca 2009
MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ - TO PEWNE!!!
powiem więcej :) czasami otrzymujemy dużo więcej aniżeli oczekiwaliśmy!!!
zawsze marzyłam, by pojechać w miejsce, gdzie będzie mnóstwo, pięknych, czerwonych, kwitnących maków... kiedyś na spacerze mocno się zdziwiłam widząc pąki makowe na łące i nie bardzo wierzyłam, że to właśnie te moje wyśnione, wymarzone MAKI! przecież ta łąka jest od zawsze i nigdy, przenigdy nie było na niej tych cudnej urody kwiatów... No i?
No i rozkwitły!!! zobaczcie :))))


marzyłam, by zobaczyć gdzieś hen daleko makowy dywan, a tutaj niespodzianka! mam go na wyciągnięcie ręki!!!
heh, no tak :) życie jest piękne :P
zawsze marzyłam, by pojechać w miejsce, gdzie będzie mnóstwo, pięknych, czerwonych, kwitnących maków... kiedyś na spacerze mocno się zdziwiłam widząc pąki makowe na łące i nie bardzo wierzyłam, że to właśnie te moje wyśnione, wymarzone MAKI! przecież ta łąka jest od zawsze i nigdy, przenigdy nie było na niej tych cudnej urody kwiatów... No i?
No i rozkwitły!!! zobaczcie :))))
marzyłam, by zobaczyć gdzieś hen daleko makowy dywan, a tutaj niespodzianka! mam go na wyciągnięcie ręki!!!
heh, no tak :) życie jest piękne :P
piątek, 19 czerwca 2009
ISTOTA WSPOMNIEŃ POLEGA NA TYM, ŻE NIC NIE PRZEMIJA ...
z cyklu WSPOMNIENIA :)
lato 2007 - niezapomniana wyprawa! będąc tam, wstrzymywałam oddech, by chłonąć, mieć "na zapas". czy powrócę jeszcze kiedyś?
czasami nie wierzę, że byłam, widziałam, czułam...
no cóż - życie jest piękne...





sesja w toku, zamiast się uczyć - przeglądam stare fotki :D no cóż - cała ja ;P
lato 2007 - niezapomniana wyprawa! będąc tam, wstrzymywałam oddech, by chłonąć, mieć "na zapas". czy powrócę jeszcze kiedyś?
czasami nie wierzę, że byłam, widziałam, czułam...
no cóż - życie jest piękne...
sesja w toku, zamiast się uczyć - przeglądam stare fotki :D no cóż - cała ja ;P
czwartek, 18 czerwca 2009
sobota, 30 maja 2009
poniedziałek, 4 maja 2009
mój kawałek zieleni...
poniedziałek, 13 kwietnia 2009
ZAPRASZAM NA ŚWIĄTECZNY SERNICZEK ...
czwartek, 9 kwietnia 2009
WIOSNA...
HIBISKUSY TRZY ...
wtorek, 3 lutego 2009
wyobrazenia nie zawsze odpowiadaja rzeczywistosci ...
kiedy kupowalam te firanke nie moglam doczekac sie kiedy powiesze ja w oknie. nie wiedziec dlaczego wydawalo mi sie, ze bedzie wygladala pieknie. skromnie, prosto ale pieknie. powiesilam i zamarlam. mialam ochote wytrzec tym podloge heh. pomyslalam, ze uratuje ja doszywajac cos od spodu. wyzwanie nie lada, bo do tej pory przyszywalam jedynie guziki do swetra :D
efekt przypadl mi do gustu. pewnie dlatego, ze natrudzilam sie przy tym co nie miara :))))

efekt przypadl mi do gustu. pewnie dlatego, ze natrudzilam sie przy tym co nie miara :))))
wtorek, 30 grudnia 2008
poniedziałek, 15 grudnia 2008
Swieta tuz, tuz ...
u wszystkich juz taki piekny nastroj swiateczny ... ja tez powoli cos dzialam w tym kierunku :) w zeszlym roku obiecalam sobie, ze zaczne dekorowac mieszkanie juz na poczatku grudnia, zeby sie odpowiednio dlugo owymi dekoracjami nacieszyc, no i prosze :D obudzilam sie hihi :)
narazie skromnie i bez zieleni :)

narazie skromnie i bez zieleni :)
czwartek, 4 grudnia 2008
CRAFTOWO - Blog Candy
środa, 19 listopada 2008
Aniołki z makaronu :)
środa, 22 października 2008
wtorek, 21 października 2008
poniedziałek, 20 października 2008
inspiracje ...
paskudne grypsko nie chce mnie opuscic, sily zerowe, checi takowez ;) wiec postanowilam pogrzebac w necie w poszukiwaniu niebiesko-brazowych inspiracji, dzieki ktorym wreszcie moglabym tchnac zycie w moja sypialnie. no bo tak sobie ja wymyslilam, wlasnie w takich barwach. plus brudna biel oczywiscie. nie wiem dlaczego, zawsze uwazam to za jasne i nie wspominam o tym kolorze.
niestety nie znalazlam NIC. ostatnia deska ratunku bedzie Galeria Wnetrz na portalu Gazeta.pl w ktora za chwilke dam nura.
ale ... zeby poprawic sobie humor wyszukalam 3 dekoracje na jesien, ktore mam nadzieje zrealizowac jak juz wroce do formy. (czyli najlepiej jutro heh :D )
jak zwykle zapomnialam skopiowac adresy stron, na ktorych znalazlam w/w :/
obiecane scrapki :)
sobota, 18 października 2008
scrapowanie ...
pamietam, ze kiedy 8 lat temu, mieszkajac jeszcze w Stanach, zaczynalam moja przygode ze scrapowaniem w Polsce malo kto o tym slyszal.praktycznie nie bylo informacji na ten temat w necie, oczywiscie po polsku. i dzisiaj, jako, ze dopadlo mnie chorobsko i leze caly dzien z laptopem na kolanach (niech zyja laptopy! :p ) smigam sobie po necie i co? wszedzie SCRAPOMANIACZKI :))) stronki, fora, blogi ... do wyboru, do koloru! zatrzesienie!!! wspaniale:)))
jaki z tego wniosek? nawet przeziebienie ma swoje plusy haha :D
a wszystko zaczelo sie od przypadkowej wizyty w tym sklepie.
weszlam, oniemialam i ... wpadlam po uszy :)

w najblizszym czasie wrzuce kilka moich scrapkow :)
jaki z tego wniosek? nawet przeziebienie ma swoje plusy haha :D
a wszystko zaczelo sie od przypadkowej wizyty w tym sklepie.
weszlam, oniemialam i ... wpadlam po uszy :)

w najblizszym czasie wrzuce kilka moich scrapkow :)
środa, 15 października 2008
ot, takie zwyczajne, z łąki ...
sobota, 11 października 2008
sobota, 13 września 2008
Babciny placek ze sliwkami ...
wtorek, 9 września 2008
w wolnych chwilach ...
mam nadzieje, ze przy hobby typu "handmade" jesien i zima nie bedzie taka straszna :)


niestety, ze wzgledu na mala przestrzen musze zadowolic sie takim kacikiem:
a marzy mi sie taki, hmmmm, caly pokoj pelen "przydasiow" :)
zdjecie ze strony http://www.kevinandamanda.com/
zdjecie ze strony http://www.kevinandamanda.com/poniedziałek, 8 września 2008
na przekor pogodzie :)
za oknem szro, buro, ponuro i deszczowo. na pocieche spogladam na ostatnie tego lata hortensje w moim wazonie. wczoraj, w blasku slonca wygladaly o wiele radosniej, ale nic to, wazne, ze sa :)


czy hortensje zasusza sie wieszajac je do gory nogami? mam nadzieje, ze zaschna pieknie i beda cieszyly moje oko zima :)
czy hortensje zasusza sie wieszajac je do gory nogami? mam nadzieje, ze zaschna pieknie i beda cieszyly moje oko zima :)
niedziela, 7 września 2008
niedzielny spacer ...
... poranny, w XVIwiecznym, poznorenesansowym parku, trzy wieki pozniej zmienionym troche na ksztalt angielski. cichutko, spokojnie, zupelnie nietypowo jak na niedziele. pewnie dlatego, ze to poranek :)
przechadzam sie wiec alejkami i mysle sobie, ze dawno, dawno temu ta sama sciezka w pieknej sukni spacerowala sobie ksiezna Daisy :) idac niespiesznie rozgladala sie wokol, rozmyslala, marzyla, dumala. i tak co dzien... po czym wracala do palacu, by napic sie porannej herbaty zaparzonej w pieknej porcelanie...






na przedostatnim zdjeciu, po prawej stronie jest maly budyneczek - to herbaciarnia.
miejsce z tzw. klimatem :)
mozna rowniez wsiasc do lodki i zwiedzic zakamarki do ktorych nie dotrzemy alejkami :) po prostu boskooo ....
przechadzam sie wiec alejkami i mysle sobie, ze dawno, dawno temu ta sama sciezka w pieknej sukni spacerowala sobie ksiezna Daisy :) idac niespiesznie rozgladala sie wokol, rozmyslala, marzyla, dumala. i tak co dzien... po czym wracala do palacu, by napic sie porannej herbaty zaparzonej w pieknej porcelanie...
na przedostatnim zdjeciu, po prawej stronie jest maly budyneczek - to herbaciarnia.
miejsce z tzw. klimatem :)
mozna rowniez wsiasc do lodki i zwiedzic zakamarki do ktorych nie dotrzemy alejkami :) po prostu boskooo ....
czwartek, 4 września 2008
jestem fanka fioletu :)
i chyba dlatego wrzosy zachwycaja mnie tak bardzo.
nie do konca moge sie nimi cieszyc, gdyz zapowiadaja jesien, a po jesieni jest zima za ktora nie przepadam :( ale i tak maja w sobie jakas magie :)
w ubiegla sobote wybralam sie na gielde kwiatowa i to wlasnie wrzosy zdominowaly moje zkupy :) kilka wsadzilam do ogrodka, a w domu mam taka oto wiazanke przecudnej urody ;)
przy okazji kawalek mojej kuchni :) teraz nawet zmywanie jest przyjemniejsze :)
nie do konca moge sie nimi cieszyc, gdyz zapowiadaja jesien, a po jesieni jest zima za ktora nie przepadam :( ale i tak maja w sobie jakas magie :)
w ubiegla sobote wybralam sie na gielde kwiatowa i to wlasnie wrzosy zdominowaly moje zkupy :) kilka wsadzilam do ogrodka, a w domu mam taka oto wiazanke przecudnej urody ;)
poniedziałek, 1 września 2008
i żeby chwila zatrzymała się na dłużej..
Subskrybuj:
Posty (Atom)







