sobota, 17 września 2011

38. Przy sobocie po robocie :)

No i znowu sobota. Od rana nie mieliśmy prądu. Dziwnie ale fajnie. Tyle rzeczy już zrobiłam. Łącznie z kluskami śląskimi na obiad :D
Teraz czas na odpoczynek. Pod kocem, na kanapie, z filiżanką przepysznej herbaty odwiedzę moje ulubione blogi i serwisy :)

czwartek, 15 września 2011

37. W zgodzie ze sobą :)

Akceptuję fakt, że nie jestem ideałem. Wybaczam sobie swoje błędy. Uwalniam się od mojej przeszłości. Postanawiam być dla siebie przyjacielem. Uwalniam swoje ciało od ciężaru winy. Wybaczam sobie.*

* afirmacja z książki "Szczęśliwi rodzice, szczęśliwe dzieci" - Krystyna Łukawska.

środa, 14 września 2011

36. Minimalizm a słodycze :)

Nie sądziłam, że ja - czekoladoholiczka - napiszę to kiedykolwiek :) Tak, ZNUDZIŁY mi się te wszystkie "wypasione" słodycze. Mam ochotę pozbyć się wszystkich zalegających zapasów z 2(!) półek w kuchni. Odkryłam cudny smak herbatników, ciasteczek maślanych, suchych wafli. Ktoś powie: phi. Nie, dla mnie to drobny ale jednak przełom :) Słodyczy zawsze musiało być dużo, zawsze nadziewane, czekoladowe, ciężkie, z dodatkami itd. Na tzw. zwykłe ciastka nawet nie spoglądałam. A teraz? Pycha! No i powróciłam do krówek :)))

dzisiaj rano chętnie wróciłam do tego artykułu: PODSTAWY

sobota, 10 września 2011

35. Słucham :)

muzyki nie zajmując się niczym innym! Jak kiedyś.

Mogłam tak robić godzinami. Później muzyka była już tylko dodatkiem.

Nie powinna. Zbyt dużo znaczy :)



czwartek, 8 września 2011

34. Czasami uwielbiam zmęczyć się fizycznie :)

Właśnie skończyłam zrzucać opał na zimę do piwnicy. Jestem pozytywnie zmęczona :))) Prawie tak jak po pierwszych, wtorkowych zajęciach jogi :D Dały mi zdecydowanie bardziej w kość :) Nadal zastanawiam się czy to dla mnie ale chyba dam sobie szansę i pójdę znowu.

Tak więc mój upór (wytykany niejednokrotnie palcami) moją siłą haha :)

poniedziałek, 5 września 2011

32. W samą porę :)

Od jakiegoś czasu mam tak, że w odpowiednim momencie znajduję coś co podnosi na duchu :)

Było to daleko stąd na pewnej farmie. Któregoś dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę krzyczało żałośnie godzinami, podczas gdy farmer zastanawiał się, co zrobić. W końcu farmer zdecydował. Zwierzę było stare a studnię i tak trzeba było zasypać. Nie warto było wyciągać z niej osła. Zwołał wszystkich swoich sąsiadów do pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać... studnię śmieciami i ziemię. Z początku osioł zorientował się, co się dzieje i zaczął krzyczeć przerażony.

Nagle, ku zdumieniu wszystkich, osioł uspokoił się. Kilka łopat później farmer zajrzał do studni. Zdumiał się tym, co zobaczył. Za każdym razem, gdy kolejna porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś niesamowitego. Otrząsał się i wspinał o krok ku górze.
W miarę, jak sąsiedzi farmera sypali śmieci i ziemię na zwierzę, ono otrzepywało się i wspinało o kolejny krok. Niebawem wszyscy ze zdumieniem zobaczyli, jak osioł przeskakuje krawędź studni i szczęśliwy, oddala się truchtem!
Życie będzie zasypywać cię śmieciami, każdym rodzajem brudów. Sposób, aby wydostać się z dołka, to otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy z naszych kłopotów to jeden stopień ku wolności...
Autor anonimowy
źródło: Kobiecy Punkt Widzenia - FB
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...