sobota, 31 grudnia 2011

49. antysylwestrowo :)

Od wielu już lat jestem jednostką antysylwestrową. Nie rozumiem i nie, nie ogarniam po co? Bo wszyscy tak robią? bo taki trend? bo ktoś kiedyś rozpoczął i teraz cała rzesza kontynuuje?
Jak co roku, czuję żal, że ludzie taką potężną sumę wystrzelą po prostu w powietrze i to w ciągu niecałej godziny :( Taka ilość pieniędzy mogłaby tak wiele zmienić.
Już nie wspominam o zwiększonym odsetku ludzi kalekich po tej nocy, oraz o całej rzeszy kierowców, którzy będą w niedzielę podobno wystarczająco trzeźwi by wsiąść za kierownicę.
Nie robię też żadnych postanowień i nieustannie dziwię się, że społeczeństwo odczuwa tak wielką presję w temacie Sylwestra i Nowego Roku.
Ot, może trochę zadumy nad mijającym rokiem i z nowymi siłami wkraczam w NOWE :)
a do tego rytuał, który uwielbiam - uzupełnianie nowego kalendarza :) wpisywanie ważnych dat i wydarzeń :) Świeżutkie 12 miesięcy przed nami :)

czwartek, 29 grudnia 2011

48. macierzyństwo :)

dziecko moje ukochane :) wyjechało pierwszy raz na dłużej. przeżywam strasznie, wiadomo ;) ALE, to bardzo ciekawe doświadczenie. to moje pierwsze "wakacje" od przeszło 6 lat! zaskakujące, jak w ciągu kilku dni można odgrzebać w pamięci swoje prawdziwe "ja". prawdziwe, czyli to kiedy rutyna nie była codziennością, a codzienność rutyną :) moje przemyślenia zbiegły się z artykułem na ten temat http://zwierciadlo.pl/2011/psychologia/warsztaty/%E2%80%9Ezanim%E2%80%9C-urodzil-sie-rodzic

tak czy siak, już nie mogę się doczekać kiedy Go wycałuję, wyściskam i znowu będziemy grać w planszówki i robić różne inne nasze wspólne super rzeczy :)

wtorek, 13 grudnia 2011

47. BN 2011

choinkę mamy od tygodnia :) to będzie nasza nowa tradycja. teraz produkujemy ozdoby, bo postanowiliśmy, że oprócz światełek, wszystko będzie hand made :)do tego inne dekoracje i to tyle jeśli chodzi o przygotowania do świąt. na luzie :)

od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że na zawsze pożegnaliśmy świąteczna bieganinę, która kończy się skrajnym wyczerpaniem i przejedzeniem :D

poniedziałek, 12 grudnia 2011

46. życie pędzi. czas umyka.

to przykre, że wciąż tak mało ludzi rozumie, że samorozwój i samoświadomość są ważniejsze niż stan konta. To najwyższa wartość, zaraz po zdrowiu :)
i tak! jestem dumna z siebie, że tak pokierowałam swoim życiem, że odkryłam - SAMA, to co najważniejsze.
to tak na marginesie, odnośnie ostatnich przemyśleń :)

z prasy:

"Z" 12/2011

książka: A. Lowen, Przyjemność
k: C. Sisson: Wewnętrzne przebudzenie. Pierwszy krok ku świadomemu życiu.

Film: Sala samobójców.

Codzienne trudności przyjdą same, przyjemności musimy do swojego życia zaprosić. s.43

... ludzie tak bardzo są zajęci staraniem się o sukces i powodzenie, że nie mają czasu się nimi cieszyć. w związku z tym jeszcze bardziej się starają. i co? i nic. zrelaksujmy się i nie bójmy się braku natychmiastowych odpowiedzi i gotowych rozwiązań. pracowanie nad życiem jest jak próba zatrzymania rzeki. jesteśmy tym, kim jesteśmy, a nie tym, co robimy. s.42.

s.44, bardzo fajna rozmowa z p. A. Wiśniewskim - Warto być egoistą.

s. 48, wywiad z K. Nosowską. Hey to czasy mojej szkoły podstawowej. z przyjemnością śledzę proces dojrzewania K.N. jako kobiety.
Mam kosmiczną wyobraźnię. Może dzięki temu mam zgodę na życie. Nie oczekuję, żeby mnie tylko zachwycało i było spektakularnie miłe. W skali istnienia świata nie ma najmniejszego znaczenia, czy jestem, czy już mnie nie ma. s.48
Lubię siebie za to, że potrafię być sama. Lubię być sama. s.50
Lubię słowa, żyję słowami i potrafię znaleźć taki zestaw, po którym nie ma co zbierać. s.51.
Podoba mi się moje życie, jest po prostu piękne. s.53.

s.72. wywiad z N. Michałkowem.
Jestem krytykowany za swoje przekonania, ale wolę to niż życie w hipokryzji. Brzydzę się kłamstwem. s.78.

s.81 wywiad z A. Darskim.
o pogłoskach na swój temat: To wszytsko jest bardzo wirtualne. Prawdziwe życie jest gdzie indziej. To co inni mówią o mnie, to ich sprawa... kurz i dym. s.82.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...