niedziela, 14 lipca 2013

Czasami rzeczywistość nie wygląda tak kolorowo jak mogłoby się wydawać, ALE ...

 Te piękne malunki na ścianach to szpitalny korytarz. Tydzień wyjęty z życiorysu. Plus odchodzenie od zmysłów wcześniej w domu. W sumie dwa tygodnie pełne niepewności, zamartwiania się i czekania na lepsze.


Ale nie byłabym sobą gdybym nie szukała pozytywów ;) Cudownie jest być znowu w domu, leżeć wieczorami na kanapie z laptopem na kolanach i czuć boski masaż na swoich, jak mów Król Julian, smutnych i stęsknionych stopach ;) Bosko móc wyżywać się twórczo w kuchni, przygotowywać rozmaite pyszności, kąpać się pod własnym prysznicem i wychodzić do ukwieconego ogrodu. A w tym wszystkim najcudowniej jest widzieć jak własne dziecko znowu jest sobą :)))

Przy okazji dziękuję za opiekę całemu zespołowi z oddziału dzieci starszych w Szpitalu Miejskim w Tychach :)

*****
Jeśli cieszycie się w miarę dobrym zdrowiem - jesteście szczęściarzami!
My, pomimo tych przeżyć - również nimi jesteśmy.
Pomyślcie jak wiele osób chętnie przygarnęłoby Wasze życie, z Waszym zdrowiem!
Nie narzekamy na pierdoły!
Miłej niedzielnej nocy :))))
Anet ;)

6 komentarzy:


  1. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak moje dzieci chorują, tracę grunt pod nogami... Tak bardzo wtedy uzmysławiam sobie jak mi niedużo potrzeba do szczęścia...
    Dobrze, że już wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie sytuacje stawiają nas do pionu. Skutecznie.

      Usuń
  3. Kochana! Przesyłam dobre myśli dla Ciebie i Twojego dziecka. To prawda takie chwile uświadamiają nam, że mamy wszystko i jesteśmy szczęściarzami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I tego się trzymamy :) Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Jestem pesymistką, ale zawsze podziwiam optymistów za ich optymizm

    pi-razy-drzwi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to dla mnie znak, że było warto :) Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...