środa, 19 marca 2014

Nasza biała kulka :) plus toskańskie słońce :)

Wywróciła nasz domowy spokój do góry nogami. My uczymy się jej, ona nas.


Strasznie stęskniłam się za blogiem :( Szczeniak w domu pochłania na prawdę sporo czasu. A poza tym zachwiała się moja wiara w ludzi, w ich serdeczność, uczciwość i "ludzkość" ogólnie. Różne wydarzenia, różne sytuacje. Poczucie rezygnacji dopadło i mnie ;) Nie chciałam dołować swoich Czytelników. Ale już powoli wracam na stare tory :) Czyli z uporem maniaczki: MAŁYMI KROKAMI W STRONĘ SZCZĘŚCIA!!!

Chciałam też przedstawić Wam niezwykłą osobę, która konsekwentnie dążyła do realizacji swojego największego, mogłoby się wydawać nierealnego, marzenia ... i ... tak! Zrobiła to! W tym miejscu chciałabym podziękować Autorce - Kasi, ponieważ to właśnie dzięki Niej znowu zaświeciło u mnie słońce (na razie jeszcze nie toskańskie) i znowu pomyślałam, że jednak warto. Warto uparcie dążyć do celu! Pomimo niepowodzeń i przeciwności! Odwiedzajcie DOM Z KAMIENIA Kasi i ładujcie akumulatory :)))



12 komentarzy:

  1. Zazdroszczę i wezmę sobie tą historię do serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zazdroszczę :) tak pozytywnie! trzymam kciuki za dalsze losy Kasi :)

      Usuń
  2. prześliczny szczeniak :) duzo zdrowka dla pieska i Tobie duzo wytrwałosci w opiece nad nim :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Zorcia jest kochana, ale jest też urwisem, jak to szczeniak ;) wytrwałość się przyda ;)

      Usuń
  3. Cudna kuleczka :)
    wiosennie pozdrawiam!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. zaglądnę na tego bloga:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajny, przeczytałam od deski do deski :)

      Usuń

Komentarz to dla mnie znak, że było warto :) Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...